środa, 20 sierpnia 2014

Sto lat! Papierowa girlanda

Trochę wizytówkowego i technicznego papieru, klej, nożyczki, taśma washi i perełki - to mój przepis na urodzinową girlandę :) 

Tak naprawdę pomysł rodził się w trakcie jej powstawania i do końca nie byłam pewna co z tego wyjdzie. Myślę jednak, że jak na pierwszy raz wyszło całkiem nieźle :)



A w tajemnicy powiem Wam, że chociaż od urodzin Eweliny minęło już kilka dni to girlanda nadal wisi i cieszy oko solenizantki :)




Czeka mnie za jakiś czas jeszcze kilka papierowych wyzwań - mam nadzieję, że sprostam :)

12 komentarzy:

  1. Świetna wyszła. Taka klasyczna, nie pstrokata ma swój urok. A literki sama wycinałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydrukowałam sobie z Worda na czerwonym papierze i wycinałam ręcznie :)

      Usuń
  2. Wyszło super, świetna jest!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda okazale, to się jubilat uciesz! pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała niespodzianka! - będzie wisieć dopóki sama nie odpadnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniała,no to miałaś bawienia się z wycinaniem literek;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Girlanda wygląda super! Podziwam wycinanie liter, jestes bardzo precyzyjna:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy pomysł ... I chyba czasochłonny, ale za to jest piękny efekt :) Te wycinane litery... podziwiam...
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super!!!!!! Zainspirowałam się :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dziwię się, że solenizantka nie zdjęła jeszcze tej girlandy. Sama bym taką zachowała :)

    OdpowiedzUsuń