czwartek, 1 listopada 2012

Czytamy, czytamy

Dziś dowód na to, że pisarze niekoniecznie muszą mieć piękne zamaszyste pismo . Przyszła do mnie ostatnio wygrana książka, otwieram, a tam pierwsza strona popisana. Przyznam, że nieco się zdziwiłam, ale po bardziej uważnych oględzinach okazało się, że to autograf autora :) Mój M. od razu zapytał czy to nie czasem jakiś doktor :)

A jeśli o czytaniu mowa to w ramach pewnej wymianki poczyniłam taką o to zakładkę. Mam nadzieję, że się podobała  i będzie dobrze służyła :)





Chyba najwyższy czas zaopatrzyć się w jakieś tusze, już zbyt długo podziwiam tuszowane brzegi, wycinanki i różne inne cuda na Waszych blogach :) Do tej pory zdarzyło mi się jedynie działać coś z torebkami herbaty, ale to mi zdecydowanie nie wystarcza. Może macie jakieś godne polecenia tusze, bo ja szczerze mówiąc kompletnie się nie znam

Poczyniłam też jakiś czas temu taki prosty notesik i jakoś zupełnie zapomniałam go Wam pokazać





21 komentarzy:

  1. Cudna zawieszka i cudny notesik!
    Ja też ciągle zamierzam kupić tusze, ale jakoś zebrać się nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne!
    Zwłaszcza zakładka!

    OdpowiedzUsuń
  3. no ja myślę, iż tusz do rzęs może być ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za wszystkie miłe komentarze na moim blogu, naprawdę wiele one dla mnie znaczą :-) :*
    Pozdrawiam gorąco i życzę mnóstwa niekończącej się weny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zakładka jest piękna, a motylkowy notesik - śliczny i niesamowicie optymistyczny! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy tylko ja mam tak, że wszelkie robione własnoręcznie rzeczy jest mi szkoda 'zużyć'? jak mozna pisac w takim pieknym notesiku, az zal tam pisac! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest bo notes leży jeszcze zupełnie niezapisany :P

      Usuń
  7. ja mam chyba z 5 notesików które "leżą i się kurzą",norma.fajniutka zakładka-mnie siostra meczy o zakładkę już jakiś czas-ale jakoś weny nie mam.no i piękny notesik:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna zakładka, a notesik lekki jak motylki na nim. Do postarzania używam Distress Ink (Ranger) Vintage Photo i Valnut Stain.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oba tworki bardzo ładne. Mają świetny, prosty klimat ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajna zakładka a notes idealny dla jakiejś romantycznej duszy! Na początku swojej przygody ze scrapowaniem używałam tuszu Stamperii (o takiego: http://www.stonogi.pl/tusz-stemplowania-duzy-pigment-brazowy-p-938.html) głęboki odcień brązu, bardzo wydajny, także nie żałowałam wydanych pieniędzy; teraz mam distressy, z brązów używam brushed corduroy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna zakładka, fajny radosny notes. Ja używam pigmentowych tuszów latarnia morska,do tuszowania brzegów świetnie się nadają ,mam jeszcze distressy używam je do tuszowania teł.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Urocze prace! ;)
    Bardzo klimatyczne... jeżeli żal Ci samemu ich używać, myślę że będą doskonałe na prezenty gwiazdkowe:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super zakładka... no i notesik :)
    Też mam kilka tuszy pigmentowych i próbuję....
    Ale zastanowiła mnie ta herbata... jak ją używasz ?
    Czytałam tez gdzieś o kawie...
    Napisz coś... może i ja spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prace śliczne, bardzo pomysłowe:)
    Ja z tuszów również najbardziej lubię distressy- mam już sporą paletę barw i ciągle mi mało;)
    Polecam też to: http://sklepik.na-strychu.pl/pl/p/Aplikator-tuszy-Distress-Ranger-Inkssentials-Ink-Blending-Tool-3-szt/2320
    Rewelacja do tuszowania- również brzegów kartek:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny komplet!Zakładka piękna!

    OdpowiedzUsuń
  16. wspaniałe prace, dziękuję za miłe słowo zostawione na blogu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne prace!
    Zakładka nie dość, że praktyczna to jeszcze śliczna :).
    A notes uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zakladka ladna, ale notesik jest po prostu przeslodki! Az chce sie popisac i pamietnik zalozyc ;)

    OdpowiedzUsuń